Dieta przed in vitro – jak ma wyglądać?10 rzeczy ważniejszych niż suplementy!
Jak przygotować organizm do ciąży przed in vitro? Jak ma wyglądać dieta przed invitro.Te pytania pojawiają się coraz częściej w moim gabinecie. Nie jest trudno się temu dziwić. Coraz więcej kobiet przez lata zmaga się z PCOS, Hashimoto, endometriozą, insulinoopornością, przewlekłym stresem, problemami jelitowymi czy wieloletnimi restrykcyjnymi dietami. Jako dietetyk hormonalny – bardzo często pracuje z osobami, które wkrótce pragną zostać rodzicami.
Kiedy pojawia się decyzja o in vitro, większość pacjentek chce zrobić wszystko „najlepiej”. Zaczynają więc wyszukiwać informacje dieta przed invitro, dietetyk in vitro, kupować kolejne suplementy, eliminować gluten, nabiał i cukier, a czasami wręcz wpadają w obsesję kontroli jedzenia i zdrowego stylu życia. Jako dietetyk przed ciążą widzę, że właśnie tutaj bardzo często pojawia się największy problem.
Bo organizm przygotowujący się do ciąży nie potrzebuje kolejnych restrykcji. Nie potrzebuje życia na 1200 kcal, treningów siedem razy w tygodniu i jedzenia „idealnie czysto”. Organizm przed ciążą potrzebuje przede wszystkim poczuć bezpieczeństwo i spokój. Potrzebuje energii, regeneracji, odpowiednich zasobów i stabilizacji. To właśnie dlatego jako dietetyk od hormonów tak często powtarzam swoim pacjentkom, że przygotowanie organizmu do ciąży przed in vitro zaczyna się dużo wcześniej niż w dniu rozpoczęcia stymulacji hormonalnej.
W moim gabinecie bardzo często widzę kobiety, które teoretycznie „robią wszystko dobrze”, a jednocześnie:
- są przewlekle zmęczone,
- mają niską ferrytynę,
- problemy jelitowe,
- wypadanie włosów,
- zaburzenia glikemii,
- stany zapalne,
- problemy ze snem,
- ciągły stres i napięcie.
Właśnie dlatego ten artykuł nie będzie o „magicznych suplementach na płodność”. Będzie o fundamentach zdrowia, które naprawdę mają znaczenie przed in vitro. Tym samym zwiększają szansę na rodzicielstwo.
Dieta przed in vitro nie powinna być restrykcyjna.
To może być niepopularne z ust dietetyka , ale wiele kobiet przygotowujących się do ciąży… je po prostu za mało. Lata odchudzania, diet eliminacyjnych i presji dotyczącej sylwetki sprawiły, że ogromna część pacjentek funkcjonuje w chronicznym niedoborze energii. Organizm bardzo długo potrafi „radzić sobie” z takim stanem, ale prędzej czy później zaczyna wysyłać sygnały ostrzegawcze.
Pojawia się bardzo często:
- przewlekłe zmęczenie,
- rozregulowany apetyt,
- problemy hormonalne,
- brak energii,
- pogorszenie wyników badań,
- problemy jelitowe,
- zaburzona regeneracja.
Co ciekawe obserwuje w swojej praktyce, że wiele kobiet nawet nie zdaje sobie sprawy, że ich organizm funkcjonuje w trybie przetrwania. Jedzą „fit”, unikają tłuszczu, boją się pieczywa i węglowodanów, a jednocześnie ich organizm nie ma z czego odbudowywać hormonów i odpowiednio przygotowywać się do ciąży.
Tymczasem dieta przed in vitro powinna przede wszystkim odżywiać organizm. To moment, w którym warto skupić się na jakości jedzenia, regularności posiłków i dostarczaniu organizmowi odpowiedniej ilości energii. Nie chodzi o perfekcję. Chodzi o stworzenie organizmowi warunków, w których będzie miał zasoby do regeneracji.
Ogromne znaczenie ma tutaj odpowiednia ilość białka w diecie. I to jest jeden z najczęstszych błędów, które obserwuję u kobiet starających się o dziecko. Śniadanie składające się z samej owsianki z owocami, lunch „na szybko”, mała kolacja – a później ogromna ochota na słodycze i ciągłe zmęczenie.
Białko wpływa między innymi na:
- stabilizację glukozy,
- sytość,
- regenerację organizmu,
- gospodarkę hormonalną,
- utrzymanie masy mięśniowej,
- stabilność energii w ciągu dnia.
Dlatego dieta przed in vitro powinna zawierać regularnie:
- jajka,
- ryby,
- mięso dobrej jakości,
- tofu,
- fermentowany nabiał,
- strączki, jeśli są dobrze tolerowane.
Ogromne znaczenie mają również zdrowe tłuszcze. Niestety przez lata kobiety były uczone, że tłuszcz tuczy i trzeba go unikać. Tymczasem hormony potrzebują tłuszczu. Dieta bardzo niskotłuszczowa może negatywnie wpływać na gospodarkę hormonalną i samopoczucie. W celu przygotowania odpowiedniej diety przed ciążą – zawsze warto wspomóc się konsultacją z dietetykiem klinicznym
Jelita a dieta przed in vitro – czemu nie można tego bagatelizować?
Coraz więcej mówi się dziś o tym, jak ogromny wpływ na zdrowie mają jelita. Bardzo dobrze, bowiem w praktyce gabinetowej widzę, że wiele kobiet przygotowujących się do ciąży ma nierozwiązane problemy jelitowe od lat. Często bez diagnozy z uciążliwymi dolegliwościami.
Pacjentki bardzo często zgłaszają:
- wzdęcia,
- refluks,
- przelewania,
- zaparcia,
- biegunki,
- uczucie ciężkości,
- mgłę mózgową,
- problemy skórne,
- przewlekłe zmęczenie.
Co najgorsze -bardzo często słyszały wcześniej, że „taka ich uroda” albo że „wyniki są dobre”. Organizm bardzo rzadko bez powodu wysyła tyle objawów jednocześnie. Jelita mają ogromny wpływ nie tylko na trawienie. Odpowiadają również za (co jest ważne w kontekście diety przed ciążą):
- wchłanianie składników odżywczych,
- odporność,
- regulację stanu zapalnego,
- metabolizm hormonów,
- funkcjonowanie układu nerwowego.
- Jeśli jelita działają źle, organizm może mieć problem z wchłanianiem:
- żelaza,
- witaminy B12,
- kwasu foliowego,
- cynku,
- magnezu,
- witaminy D.
Właśnie dlatego bardzo często obserwuję sytuację, w której pacjentka suplementuje żelazo od miesięcy, a ferrytyna nadal pozostaje bardzo niska. Problemem nie zawsze jest sama dieta. Czasami problemem jest to, że organizm nie jest w stanie prawidłowo wchłaniać składników odżywczych. Jako dietetyk kliniczny pracuje także jako dietetyk od zdrowych jelit – w przypadku chorób związanych z dysbiozą układu pokarmowego.
SIBO w diecie na in vitro – dlaczego warto o tym wiedzieć?
SIBO, czyli przerost bakterii w jelicie cienkim, to problem, który widzę coraz częściej. Szczególnie u kobiet z Hashimoto, niedoczynnością tarczycy, przewlekłym stresem czy wieloletnimi problemami jelitowymi. Bardzo często pacjentki z SIBO mają:
- ogromne wzdęcia już po niewielkich ilościach jedzenia,
- przelewania,
- problemy z tolerancją produktów,
- niedobory,
- przewlekłe zmęczenie,
- problemy skórne,
- pogorszone samopoczucie po posiłkach.
I co ważne – wiele kobiet przez lata nie wie, że problem leży właśnie w jelitach.
Przygotowanie organizmu do ciąży powinno obejmować również diagnostykę przyczyn przewlekłych problemów jelitowych. W zależności od objawów warto rozważyć:
- test wodorowo-metanowy SIBO/IMO,
- diagnostykę Helicobacter pylori,
- badania w kierunku Candida,
- diagnostykę pasożytów,
- ocenę mikrobioty jelitowej,
- elastazę trzustkową.
Oczywiście nie oznacza to, że każda kobieta przed in vitro musi wykonać wszystkie te badania. Ale jeśli organizm od lat wysyła sygnały ostrzegawcze, warto się nimi zająć wcześniej. Wtedy można w celu wyleczenia wdrożyć np. dietę low fodmap.
Ferrytyna, B12 i witamina D – fundament diety przed in vitro i przygotowania organizmu do ciąży
To jeden z najważniejszych elementów przygotowania do in vitro i jednocześnie temat, który jest bardzo często bagatelizowany. Wiele kobiet słyszy: „wyniki są w normie”. Tylko że norma laboratoryjna nie zawsze oznacza optymalny poziom dla organizmu przygotowującego się do ciąży. Szczególnie często dotyczy to ferrytyny. Pacjentki trafiają do mojego gabinetu z ferrytyną 8, 10,15. Jednocześnie nie mają energii, wypadają im włosy, są senne, mają duszności, źle się regenerują, mają problemy z koncentracją.
Ferrytyna to magazyn żelaza. A organizm przygotowujący się do ciąży potrzebuje odpowiednich zasobów. Niska ferrytyna nie zawsze oznacza anemię w morfologii. Bardzo często wyniki morfologii są jeszcze „w normie”, a organizm już funkcjonuje na rezerwie.
To samo dotyczy witaminy B12 i witaminy D. Niedobory tych składników mogą wpływać na układ nerwowy, energię, odporność, regenerację, gospodarkę hormonalną.
Dlatego przygotowanie organizmu do ciąży powinno obejmować nie tylko suplementację, ale przede wszystkim znalezienie przyczyny niedoborów. Zadbanie o odpowiednie przygotowanie do ciąży. W przypadku pacjentów starających się o dziecko – często doradzam w kontekście diety na płodność.
Insulinooporność przed in vitro – problem, który często rozwija się po cichu
Bardzo wiele kobiet słyszy: „glukoza jest dobra”. Często na tym diagnostyka się kończy. Tymczasem insulinooporność może rozwijać się przez lata mimo prawidłowej glukozy na czczo.
Pacjentki często zgłaszają:
- senność po posiłkach,
- ogromną ochotę na słodycze,
- trudności z redukcją masy ciała,
- napady głodu,
- zmęczenie,
- mgłę mózgową,
- problemy hormonalne.
I właśnie dlatego przed in vitro warto wykonać glukozę, insulinę, krzywą glukozowo-insulinową, HbA1c. Insulinooporność wpływa nie tylko na masę ciała. Może wpływać również na:
- owulację,
- gospodarkę hormonalną,
- stan zapalny,
- PCOS,
- jakość komórek jajowych.
Dlatego dieta przed in vitro powinna stabilizować poziom glukozy, a nie powodować ciągłe skoki cukru i insuliny. Dieta w insulinooporności powinna zmniejszać poziom insuliny i mieć niski indeks glikemiczny.
Stres i przemęczenie – organizm przed ciążą potrzebuje poczuć bezpieczeństwo
Temat, który często jest bagatelizowany, bo trudno go zmierzyć wynikami badań. Ale prawda jest taka, że wiele kobiet przygotowujących się do ciąży funkcjonuje na granicy wyczerpania. Mało snu, ogrom pracy, ciągłe napięcie, presja czasu, leczenie, stres związany z procedurą in vitro, a do tego jeszcze próba „idealnego jedzenia” i „idealnych treningów”. Organizm bardzo długo potrafi funkcjonować na wysokim poziomie kortyzolu. Problem polega na tym, że prędzej czy później zaczyna się buntować.
Jako psychodietetyk widzę, jak wiele kobiet żyje w ogromnym napięciu, obwinia się za swoje zdrowie, nie ufa swojemu ciału, próbuje kontrolować wszystko.
A organizm przygotowujący się do ciąży potrzebuje również regeneracji. Potrzebuje snu, odpoczynku i poczucia bezpieczeństwa.
Suplementy a dieta przed in vitro – dlaczego nie są najważniejsze?
To może być kontrowersyjne, ale wiele kobiet zaczyna przygotowanie do ciąży od kupowania ogromnej ilości suplementów. Tymczasem suplementy nie naprawią niedojadania, przewlekłego stresu, problemów jelitowych, braku snu, wieloletnich restrykcji.
Oczywiście dobrze dobrana suplementacja może wspierać organizm. Najczęściej warto rozważyć:
- witaminę D,
- omega-3,
- kwas foliowy,
- magnez,
- witaminę B12,
- żelazo, jeśli są wskazania,
- mio-inozytol przy PCOS.
Ale suplementacja powinna być dodatkiem do fundamentów zdrowia, a nie próbą „naprawienia” organizmu tabletkami.
Dietetyk od hormonów – odpowiednia dieta przed invitro
Nie istnieje jedna dieta idealna dla każdej kobiety przed in vitro. Bo każda historia jest inna. Jedna pacjentka zmaga się z Hashimoto. Inna z PCOS. Jeszcze inna z endometriozą, SIBO, niedoborami lub przewlekłym stresem. Dlatego przygotowanie organizmu do ciąży powinno być indywidualne i całościowe. Jako dietetyk od hormonów patrzę nie tylko na masę ciała. Pracuje także jako dietetyk dla par. W swojej praktyce patrzę całościowo również na:
- wyniki badań,
- jelita,
- niedobory,
- gospodarkę hormonalną,
- glukozę i insulinę,
- relację z jedzeniem,
- styl życia,
- poziom stresu.
Bo organizm to system naczyń połączonych. Jeśli czujesz, że jesteś pogubiona, nie wiesz od czego zacząć, masz problemy hormonalne lub jelitowe, przygotowujesz się do ciąży lub stworzyć dietę przed in vitro, mogę pomóc Ci spojrzeć na organizm całościowo i krok po kroku przygotować go do tego ważnego etapu. Sama obecnie czekam na ukochanego synka – doradzę swoim 10 letnim doświadczeniem jako dietetyk, ale i przyszła mama, która wie jak ma wyglądać właściwa dieta przed ciążą. Tematyką interesuje się od lat – dlatego poświeciłam temat wpływu diety na płodność moją pracę badawczą na studiach. Pracuje także z pacjentkami w ciąży – nad właściwą dietą kobiet ciężarnych.
Skontaktuj się a razem przygotujemy Was do ciąży w każdym możliwym aspekcie. Nie zapomnij zajrzeć niżej gdzie odpowiadam na najczęściej zadawane pytania!
Odpowiedzi na częste pytania
Czy przed in vitro trzeba schudnąć?
Nie zawsze. U części kobiet redukcja masy ciała poprawia parametry metaboliczne i hormonalne, ale agresywne odchudzanie przed in vitro może pogorszyć stan organizmu. Najważniejsze jest poprawienie zdrowia metabolicznego i odżywienia organizmu. W tym celu można zastosować skuteczne odchudzanie.
Czy warto badać jelita przed in vitro?
Jak długo wcześniej warto przygotowywać organizm do ciąży?
Najlepiej minimum 3–6 miesięcy wcześniej. Organizm potrzebuje czasu na regenerację, odbudowę niedoborów i poprawę parametrów metabolicznych.
Czy dieta może zwiększyć szanse powodzenia in vitro?
Czy trzeba eliminować gluten i nabiał?
Nie zawsze. Eliminacje mają sens tylko wtedy, gdy istnieją objawy lub wskazania medyczne. Niepotrzebne restrykcje mogą prowadzić do niedoborów i pogorszenia relacji z jedzeniem.
Jakie badania warto wykonać przed in vitro?
Czy stres naprawdę wpływa na płodność?
Ostatnio na blogu
Dieta przed in vitro – jak ma wyglądać?10 rzeczy ważniejszych niż suplementy!
Jak przygotować organizm do ciąży przed in vitro? Jak ma wyglądać dieta przed invitro.Te pytania pojawiają się coraz częściej w moim gabinecie. Nie jest trudno się temu dziwić. Coraz więcej kobiet przez lata zmaga się z PCOS, Hashimoto, endometriozą, insulinoopornością, przewlekłym stresem, problemami jelitowymi czy wieloletnimi restrykcyjnymi dietami. Jako dietetyk hormonalny – bardzo często pracuje […]
Witamina D – dlaczego jest tak ważna i czy naprawdę musisz ją suplementować?
Witamina D to jeden z najczęściej poruszanych tematów zdrowotnych w moim gabinecie dietetycznym – i jednocześnie jeden z tych, które wciąż są niedoceniane. Pacjenci pytają mnie często – „witamina D ile brać”, „czy trzeba suplementować witaminę D”, „niedobór witaminy D objawy” i trafiają często na sprzeczne informacje. Jedni mówią: suplementuj zawsze, inni: tylko zimą. Jeszcze […]
Opinie pacjentów
Serdecznie polecam współpracę z Panią Joanną. Udałam się do dietetyka aby właściwie przygotować mój organizm do ciąży, zależało mi aby dieta pomogła mi poprawić moją równowagę hormonalną. Już po 3 miesiącach współpracy udało mi się zajść w ciąże! Przez cały czas mogłam liczyć na ogrom zaangażowania, pomocy i poprowadzenia ‘’ za rękę’’, czuje, że nie mogłam trafić w lepsze ręce! Pani Joanna to specjalistka przez duże ‘’P’’ i dziękuje, że spotkałam ją na swojej drodze.
Weronika Mazur
Wiele lat borykałam się z problemem zajadania stresu, szukałam bezskutecznych rozwiązań aż w końcu trafiłam do Pani Joanny! Podczas naszej współpracy Pani Joanna nauczyła mnie w zupełnie inny sposób regulować swoje napięcie i problem jedzenia emocjonalnego zniknął! Wiedziałam, że mogę przyjść do gabinetu z każdą trudnością, z którą Pani Joanna pomoże mi się uporać. Praca nad sobą przyniosła mi wiele satysfakcji i zadowolenia z siebie. Zyskałam zupełnie nowe życie!
Kamila Piotrowska
Korzystaliśmy z partnerką z współpracy dietetycznej dla par. Jesteśmy bardzo zadowoleni! Pani Joanna stworzyła dla nas bardzo smaczny i dobrany do naszego stylu życia plan żywieniowy, którego stosowanie to bułka z masłem! Nie marnujemy składników – o co nam chodziło, jesteśmy najedzeni a co najważniejsze – poprawiły się nasze wyniki badań! Współpraca z Panią Joanną pokazała nam, że nawet prowadząc wspólne gospodarstwo domowe można nawiązać znakomitą współpracę z dietetykiem! Na dużą pochwałę zasługuje także ogromny optymizm i widać, że wielka miłość do swojej profesji.
Marek Antolak
Z ogromną przyjemnością wystawiam Pani Joasi pozytywną opinię! Ta kobieta odmieni Wasze życie jeśli borykacie się z nadwagą. Pełen profesjonalizm, wspaniały kontakt z klientem o każdej porze dnia! Menu,które zostało dla mnie opracowane jest łatwe w przygotowaniu a do tego bardzo smaczne i na każdą kieszeń. No i co najważniejsze MOJE ŻYCIE ODMIENIŁO SIĘ DIAMETRALNIE! Polecam i zawsze będę polecała Panią Joasie bo naprawdę WARTO!
Iwona Kaczmarek
Bardzo polecam panią Asię . Na wizytach jest miło, ale i profesjonalnie. Pani Asia bierze pod uwagę preferencje żywieniowe, styl życia i zdrowie osoby, której układa dietę. Posiłki są smaczne, sycące i nie wymagają drogich i mało dostępnych składników. Wskazówki udzielane podczas wizyt są bardzo pomocne a efekty diety rewelacyjne i widoczne. Pełen profesjonalizm, szczerze polecam.
Katarzyna Kowalska
Najlepsza Dietetyczka! Udowadnia że na diecie można jeść smacznie, bez czasochłonnego siedzenia w kuchni i nie wydając na to fortuny. Cudowna Osoba, super Specjalista, potrafi zmotywować i zawsze wysłucha! Uważam, że trafienie do Pani Joanny było jedną z najlepszych decyzji życia.
Iwona Wolicka
Polecam Panią Joannę jako dietetyka. Jedyny dietetyk, który pomógł mi osiągnąć to na czym mi zależało- zrzucenie kg bez głodzenia się i monotonnych posiłków. Diety są bardzo urozmaicone, dopasowane indywidualnie do pacjenta, wyników badań a przede wszystkim preferencji smakowych. Pani Joanna to profesjonalizm i rzetelność na najwyższym poziomie. Zaangażowanie i miła atmosfera obecna na każdym spotkaniu.
Karolina Mazurkiewicz
Polecam serdecznie, dieta skrojona na miarę, wszystkie produkty ogólnodostępne w każdym sklepie. Efekty widoczne już po pierwszym miesiącu współpracy, dużo lepsze samopoczucie, większy poziom energii i o wiele lepszy sen. Serdecznie polecam, świetny dietetyk z ogromną wiedzą i podejściem do pacjenta.
Amedeusz Jarosz
Pani Joanna to najlepszy dietetyk! Nie tylko jako lekarz, ale przede wszystkim jako człowiek. Współpraca z Panią Joanną to sama przyjemność, bardzo wspiera swoich pacjentów. Diety Pani Joanny są przepyszne i sycące, a do tego bardzo skuteczne. Efekty widać w krótkim czasie, co zachęca do dalszych działań. Gorąco polecam każdemu kto chciałby zgubić kilka kilogramów lub po prostu wprowadzić w swoje życie zdrowe nawyki żywieniowe !
Kornelia Baic
Korzystałem z pomocy podczas rozpoczęcia treningów na siłowni, zależało mi na kompletnej diecie, która pomoże w zwiększeniu masy mięśniowej i będzie dobrana pod wyniki badań. Serdecznie polecam, przepyszne posiłki, z produktów które lubie, stały wsparcie, motywacja oraz zaangazowanie Pani Dietetyk. Efekty widoczne prawie natychmiast.
Piotr Polasik
Masz pytania?
Chcesz już dziś zrobić krok w kierunku nowego, lepszego życia? W końcu odzyskać energię, dobre samopoczucie i witalność?
Napisz do mnie i pozwól mi zmienić Twoje życie!
Gwarantuje Ci to swoim ponad 10 letnim doświadczeniem, pomocy ponad 2400 pacjentom, swoim nazwiskiem i marką.
Zrób dziś dla siebie coś za co podziękujesz sobie szybciej niż myślisz.
Napisz i sprawdź jak mogę Ci pomóc.
